Muzyczny Zaułek

Kto wygra EUROWIZJĘ 2019?

O Eurowizji mówi się różnie. Spierać się mogą jej entuzjaści i przeciwnicy, ale nikt nie zaprzeczy, że to właśnie ona jest najpopularniejszym konkursem muzycznym na świecie. Tegoroczna edycja, której stolicą będzie izraelski Tel Awiw zaczyna się już jutro, a ja postanowiłem podzielić się z Wami moimi eurowizyjnymi sympatiami.

Kobi Marimi (Izrael)
Kobi Marimi (Izrael)

Zanim przejdę jednak do moich typów muszę dopełnić kilku formalności. Do  finału Eurowizji 2019 prowadzą dwa półfinały, w których zaprezentuje się kolejno siedemnaście i osiemnaście państw. Z każdego z nich dalej przejdzie tylko dziesięciu wykonawców. Pewni udziału w sobotnim show są natomiast reprezentanci tak zwanej „Wielkiej Piątki” (Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Włochy) oraz gospodarza, dla którego w tym roku śpiewać będzie Kobi Marimi.

Muszę też zaznaczyć, że przewidywania, którymi się z Wami dzielę są bardziej wyrazem sympatii niż sztywnym typem wyników konkursu. Ważnym jest również fakt, że w swoich rankingach pod uwagę brałem jedynie piosenki, które zaproponowały poszczególne kraje, a na ostateczny eurowizyjny wynik składa się szereg innych czynników – wykon na żywo, stroje, scenografia (całokształt). W playlistach, które znajdziecie poniżej, a które są odzwierciedleniem moich typów, dokonałem umownej gradacji od piosenek najlepszych do tych, które przykuły moją uwagę najmniej.

I PÓŁFINAŁ:

Tulia (Polska)

1. Australia (Kate Miller-Heidke) – musiała minąć chwila, żebym przekonał się do tej kompozycji, ale ostatecznie bardzo ujęło mnie to połączenie klasyki z nowoczesnością;
2. Belgia (Eliot) – Belgii kibicuje już tradycyjnie, ale kawałek naprawdę ciekawy;
3. Serbia (Nevena Bozovic) – ekspresja wokalistki oraz serbski tekst- jak najbardziej na plus;
4. Estonia (Victor Crone)
5. Grecja (Katerine Duska) – piękna barwa głosu!
6. Cypr (Tamta)
7. Polska (Tulia) – cieszę się, że znów postawiono na połączenie polskiego z angielskim;
8. Czechy (Lake Malawi) – Czesi polubili R&B;
9. Węgry (Papai Joci) – folk po węgiersku;
10. Gruzja (Oto Nemsadze) – miałem duży dylemat czy postawić na Gruzinów czy Słowenię;

Duncan Laurence (Holandia)

II PÓŁFINAŁ:

1. Holandia (Duncan Laurence) – bardzo klimatycznie!
2. Szwecja  (John Lundvik) – kojarzy mi się z zeszłorocznym reprezentantem Austrii, któremu bardzo kibicowałem;
3. Armenia (Srbuk) – kompozycja z zadziorem;
4. Rosja (Sergey Lazarev) – piękny, musicalowy klimat i dużo rzewnych smyków;
5. Szwajcaria (Luca Hanni) – jeśli kojarzycie Iglesiasa czy Solera i lubicie latynoskie klimaty, to coś dla Was;
6. Dania (Leonora) – ciekawa, akustyczna propozycja po angielsku i francusku;
7. Mołdawia (Anna Odobescu)
8. Łotwa (Carousel) – coś a’la Katie Melua;
9. Albania (Jonida Maliqi) – dla fanów orientu;
10. Austria (PAENDA)

 

FINAŁ:

 

12 pkt – Holandia
10 pkt – Szwecja
8 pkt – Australia
7 pkt – Armenia
6 pkt – Belgia
5 pkt – Rosja
4 pkt – Serbia
3 pkt – Izrael
2 pkt – Francja
1 pkt – Włochy

Finałowe punktu przyznaję oczywiście w oparciu o swoje półfinałowe typy. Być może (jeśli w eurowizyjnym szale starczy czasu) napiszę ponownie przed sobotnim koncertem, żeby podzielić się z Wami swoimi przewidywaniami uwzględniającymi wyniki wtorkowego i czwartkowego konkursu oraz jakość występów na żywo. Tymczasem życzę Wam pięknego tygodnia i wiele dobrej zabawy z eurowizyjną muzyką!

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *