Muzyczny Zaułek

EMELI SANDE – SPARROW [Singiel#1]

Na pewno każdy z Was ma takich artystów, na których nowe piosenki czeka z utęsknieniem. Ja mam ich przynajmniej kilku (zarówno w Polsce, jak i na świecie). Dziś, jedna z najważniejszych, a niewątpliwie najważniejsza zagraniczna wokalistka w moim życiu, wydała nowy singiel. Sparrow promuję trzeci studyjny album Emeli Sande. Data premiery płyty nie została jeszcze ujawniona, ale można się spodziewać, że jest do niej bliżej niż dalej.

Ten dzień to niesamowita kondensacja emocji. Start bloga i łącząca się z nim ekscytacja mogłaby mi wystarczyć spokojnie na cały tydzień. Moi ukochani artyści zadbali jednak o to, żeby wrażeń było więcej. I tak mój niekwestionowany numer jeden, Bon Jovi, poinformował o pracy studyjnej nad nowym albumem, a wspomniana Emeli Sande wydała nowy singiel, który z miejsca skradł moje serce.

Sande podkreśla, że Sparrow jest charakterystyką etapu życia, w którym się znajduje.  Jest to etap wiary w swoje możliwości i w wewnętrzną siłę. Muzycznie ten kawałek jest w stu procentach tym, za co pokochałem artystkę. Ogromna moc i ciepło płynąca z tej kompozycji w każdym jej fragmencie. Świetnie zaśpiewane, skromne zwrotki i rozbudowane, utrzymane w typowym dla Sande, gospelowym klimacie refreny. Refreny, które, jak to u Emeli, mają niesamowitego kopa i mogą pomóc nawet w najtrudniejszych momentach.

Sparrow to przede wszystkim utwór o wierze w ludzkie możliwości, o pięknie, które każdy z nas gdzieś w sobie ma.

Będziemy świecić jak gwiazdy. Jasne i złote.
Wyważymy wszystkie drzwi.
Przejrzyści jak rzeki, silni niczym góry.
Rozdajemy miłość, tak jak rośliny dają kwiaty.

Emeli Sande to artystka za gatunku tych, które zawsze i każdemu, bez najmniejszych wątpliwości jestem w stanie polecić. Łączy mnie z nią pewna doza naiwności, ale również wiary w ludzi i świat, który przecież może być miejscem pięknym i przyjaznym dla każdego. Łączą mnie z nią marzenia, którym (mam nadzieję) będę wierny przez całe swoje życie. Wybaczcie ten patetyczny i emocjonalny ton, ale to w końcu Emeli – musicie zrozumieć.

Piszcie w komentarzach, jak podoba Wam się Sparrow. Jestem bardzo ciekaw. 🙂

Komentarze

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *