Co poza tym?,  Książki,  Muzyczny Zaułek

Czego słucham, co czytam i oglądam? (Na Czasie #2)

Co u mnie? Spieszę z odpowiedzią. Trochę papierologii związanej z obroną licencjatu, trochę zamieszania z zakończeniem studiów, no i oczywiście garść kultury, bo czyż istnieje lepsza opcja na ucieczkę od nauki, jak ta w muzykę? Moim zdaniem nie. Stąd kilka ciekawych odkryć i muzycznych podróży w ostatnim czasie. Do tego jeszcze garść literatury i to właśnie mój sposób na pierwszą połowę upalnego czerwca.

Czego słucham?

Cesar Sampson

#5  Cesar Sampson – Stone Cold

Wydany w drugiej połowie lutego utwór zeszłorocznego reprezentanta Austrii w konkursie Eurowizji, to nowy singiel artysty, który trafia w mój muzyczny gust jak mało kto. Bardzo się niecierpliwie na nową muzykę od Sampsona!

#4 Porter I Mazolewski – Strangers

Oczekiwałem tej płyty. Lubię nieoczywiste kolaboracje. Kiedy usłyszałem Strangers, nie mogłem doczekać się tego albumu jeszcze bardziej. Wiecie, że to lubię, a więcej o Philosophii możecie przeczytać tutaj.

#3 Mrozu – Zapnij pas

Mrozu trzyma poziom, który zaprezentował na ostatnim albumie Zew. Może jest nawet lepiej. Jakbym miał wybrać ten jeden jedyny utwór, który najlepiej reprezentuje Aure, to będzie to właśnie ten retro bluesik z genialną gitarą i harmonijką ustną. Koniecznie trzeba przesłuchać!

#2 Emeli Sande – Extraordinary Being

NF

Jak dla mnie Emeli Sande = złoto i tyle w temacie. PS. Już dziś w kinach nowi X-Men, do których właśnie ten singiel stworzyła Sande.

#1 NF – The Search

Panie i Panowie – po raz pierwszy publicznie, informuję, że ten oto młody człowiek jest pierwszym (na razie jedynym) przedstawicielem muzyki rap, którego mogę słuchać i którego mogę stawiać na równi z innymi wokalistami tworzących w bliższych mojemu sercu gatunkach. NF bynajmniej nie jest wyklętym dzieckiem „tym od rapu”. Szanuję i bardzo czekam na nową płytę, którą zapowiada klimatyczne i mocne The Search.

Dawajcie oczywiście znać, co w Waszych odtwarzaczach króluje w ostatnim czasie. Ja muszę dopowiedzieć jeszcze kilka słów o tych, którzy w powyższej piątce się nie znaleźli, a których znaleźć możecie na playliście. W rankingu nie wspomniałem między innymi o Mattcie Maesonie  czy Mavis Staples, których do „skonsumowania” mogę polecić w całości. Jeśli skusicie się na to, by po przesłuchaniu playlisty odtworzyć całe albumy tych artystów, to na pewno nie będziecie żałować. To samo tyczy się wspólnej płyty Portera i Mazolewskiego, Mroza czy… (uwaga, uwaga!) Sarsy, która zaskoczyła mnie jak nikt dotąd i naprawdę bardzo mi zaimponowała. Od dłuższej chwili nie mogę się oderwać od Zakryj i gwarantuję, że Wy również nie będziecie mogli.

CO CZYTAM?

Postanowiłem sięgnąć po nieco klasyki i Ptaśka Williama Whartona. Na razie wydaje mi się to bardzo osobliwa lektura, ale z ostateczną oceną poczekam do końca. Jestem również świeżo po zakończeniu prozatorskiego debiutu znanego nam muzyka – Tomasza Organka. Recenzję ten pozycji znaleźć możecie oczywiście na blogu (kliknij tutaj).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *