Muzyczny Zaułek

BARBRA STREISAND – WALLS [#punktwidzenia_1]

Gdyby ktoś w połowie 2018 powiedział mi, że moim ulubionym albumem roku będzie płyta Barbry Streisand, to pewnie wyśmiałbym człowieka. Dlaczego? Walls to w gruncie rzeczy moje pierwsze spotkanie z twórczością tej artystki i to pewnie powód, dla którego nie spodziewałem się zbyt wiele po tej płycie. Po prawdzie nawet nie miałem w planie jej wysłuchania. Okoliczności złożyły się jednak w taki sposób, że do albumu usiadłem, no i dzięki Bogu!

Ściany to trzydziesty szósty studyjny album Amerykanki, która w jedenastu premierowych kompozycjach dzieli się swoimi przemyśleniami na temat świata, jej ojczyzny oraz kondycji człowieka w czasach, w których ludzie zamykają się na siebie, a państwa zamiast budować mosty, wznoszą mury.

Poniżej możecie obejrzeć pierwszy odcinek #punktwidzenia, w którym opowiadam o Walls i moim odbiorze tej płyty.

Kamień po kamieniu budują mury tam, gdzie nie powinno ich być. Powinniśmy budować mosty dla lepszych dni, w których żaden mur nie stanie nam na drodze. Kamień po kamieniu budują w naszych sercach i umysłach mury, czyniąc nas podzielonymi i samotnymi. Tych ścian nie widzimy, ale postawiliśmy je między sobą. Jeśli damy sobie szanse i wybaczymy, będziemy mogli o nich zapomnieć. – Barbra Streisand „Walls”

Jest to album stanowczy, ale ciepły i niewykluczający zarazem. To, co cenię w artystycznych wytworach najbardziej, to bezkompromisowość i zrozumiałość przekazu artysty z jednoczesnym uwzględnieniem otwartości wobec drugiej strony sporu oraz unikanie ataków ad personam. Ta płyta zdecydowanie spełnia moje wymagania.

Miłość nigdy się nie myli. Nieważne co mówią inni. Nigdy nie bój się jej okazywać i pozwalać jej wzrastać. – Barbra Streisand „Love’s Never Wrong”

Pamiętaj, żeby zasubskrybować i zostawić łapkę w górę pod filmem na Muzycznym Zaułku! Będę Ci bardzo wdzięczny. 🙂

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *